PO INTERWENCJI IAŚ-a, WÓJT WYCOFUJE SIĘ RAKIEM

Dziecko na działce, a za płotem myśliwy… Tak donosi TVN, po informacji od wójta Wieliszewa Pawła Kownackiego.

Bronimy myśliwych, wspieramy łowiectwo, walczymy z mową nienawiści w Internecie.
Chcesz pomóc? Wpłać i pomóż nam działać dalej!

5 zł lub więcej na:

Patronite.pl | Zrzutka.pl | Przelew lub dowiedz się więcej >>

A jak było naprawdę? W minioną niedzielę odbywało się polowanie zgodnie z planem polowań, w obwodzie dzierżawionym przez WKŁ116 “Łoś” w Legionowie. Właścicielem terenu na którym odbywało się polowanie są Wody Polskie. W bliskim sąsiedztwie znajdują się działki rekreacyjne. Podczas polowania na ww. terenie, które było właściwie oznakowane, myśliwi zauważyli kobietę krzycząca w ich kierunku. Następnie kobieta ta ustawiła dziecko przy ogrodzeniu na tle myśliwych i nagrywała całą sytuację.

Jak widać na nagraniu opublikowany na stronie TVN-u, nie padł żaden strzał. W chwili zauważenia prowokacji prezes koła Jan Suwiński, wraz z prowadzącym polowanie, odstąpili od kontynuacji polowania na tym terenie. Została wezwana policja, która nie stwierdziła żadnych uchybień, pomimo że padły zarzuty o zastrzelenie łosi w trakcie tego polowania.

Wójt Wieliszewa zarzucił myśliwym, niedopełnienie obowiązku informacji o planie polowań, co jest nieprawdą. Wszystkie koła dzierżawiące obwody na terenie gminy Wieliszew, dopełniły obowiązku i dostarczyły plan polowań zbiorowych na sezon 2023/24, a wójt te plany opublikował na stronie urzędu.

W rozmowie telefonicznej z przedstawicielem IAŚ, wójt Paweł Kownacki nie krył niechęci do myśliwych i stwierdził cyt: “nikt mi nie zabroni wpisywać się w retorykę antyłowiecką”. W momencie wyjaśnienia wójtowi, że źle interpretuje przepis 42ab ustawy Prawo Łowieckie, przerwał on rozmowę i rozłączył się bez słowa wyjaśnienia. Od bliskich współpracowników wójta z Wieliszewa, chcących zachować anonimowość wiemy, że blisko współpracuje on z partiami  LEWICA i Polska 2050.

Prezes koła Jan Suwiński bardzo przeżywa całą sytuację, w której bezpodstawnie szargane jest dobre imię myśliwych i koła, które ma zaszczyt reprezentować.

Jak widać, wójt nie znając przepisów, własną interpretację wykorzystał przeciw myśliwym. Chcąc spopularyzować własną osobę zgłosił się do TVN24, która to stacja nawet nie sprawdziła wiarygodności informacji wójta, tylko w charakterystycznym dla siebie stylu bezpodstawnie uderzyła w myśliwych.

Czy dziennikarzy nie obowiązuje rzetelność informacji i pozostałe kwestie zapisane w prawie prasowym? Co do wójta Pawła Kownackiego, za niespełna trzy miesiące będą wybory. Czy okaże się on być wójtem wszystkich mieszkańców gminy, czy tylko tym którzy są mu przychylni?

Z myśliwskim pozdrowieniem. Darz Bór!