Łowiectwo od wieków stanowiło inspirację dla artystów wszelkich dziedzin sztuki. Przeżycia związane z polowaniem były przyczynkiem do powstania obrazów, utworów muzycznych, rzeźb oraz przedmiotów użytkowych. W dniu dzisiejszym Fundacja Instytut Analiz Środowiskowych rozpoczyna cykl wpisów, w których będziemy przybliżać artystów i ich twórczość, która nieodłącznie związana jest z łowiectwem, a pierwszym z nich będzie Rien Poortvliet.Rien Poortvliet urodził się w 1932 roku w Schiedam. Rodzina Poortvlietów należała do Holenderskiego Kościoła Reformowanego i rodzice młodego artysty sprzeciwiali się jego edukacji w Akademii Sztuk Pięknych. Poortvliet postawił jednak na swoim, ukończył akademię i już w latach 60tych jego głównym źródłem zarobku było tworzenie grafik. Szerokiemu gronu odbiorców najbardziej znany jest z ilustracji do wydanej w 1976 roku para-biologicznej książki Wila Huygena pt. „Skrzaty” (oryg. Leven en werken van de kabouter), która okazała się być bestsellerem.

Prawdziwe mistrzostwo Poortvliet osiągnął jednak w malarstwie olejnym. Jego obrazy przestawiające sceny przyrodnicze z udziałem zwierząt łownych już za życia artysty były cenione. Wskazywano na niemal fotograficzny styl malarza, ogromną dbałość o detale, tak odmienną od powszechnej w XX wieku sztuki nowoczesnej. Twórczość Poortvlieta cechuje pewna romantyczność i zaduma, w której zwykłe sceny, będące codziennością europejskiej przyrody, zdają się być scenerią rodem z baśni. Obojętne czy patrzymy na obraz przedstawiający sarnę w zimowym lesie, polującego na bażanta lisa czy też potyczkę dwóch kotów zajęcy, albo byka ryczącego we wczesno jesiennym lesie, wydaje się, że patrzymy na wycinek tajemniczego, nieznanego świata, do którego zwykły śmiertelnik nie ma dostępu.

Perfekcja w malowaniu takich scen nie wzięła się zapewne znikąd – Rien Poortvliet był zapalonym, pełnym pasji łowieckiej myśliwym, co krytykom jego sztuki nie mogło ujść uwadze. Nieprzychylni Poortvlietovi zarzucali mu hipokryzję, iż będąc myśliwym maluje tak piękne sceny natury. Tym samym przykład Poortvlieta pokazuje cechującą wielu polujących wrażliwość na „zwyczajne” sceny w przyrodzie.

Rien Poortvliet do krainy wiecznych osób odszedł 15 września 1995 roku, po ciężkiej walce z chorobą nowotworową. Pozostawił po sobie dziesiątki obrazów i grafik. Muzeum poświęcone artyście znajduje się na holenderskiej wyspie Tiengemetem, a dzieła Poortvlieta często pojawiają się na aukcjach sztuki.

Najlepszą formą wsparcia nas są regularne wpłaty, dzięki nim możemy planować nasze działania na szeroka skalę i z odpowiednim wyprzedzeniem.

Dla skutecznego działania, wystarczy, jeśli podarujecie nam równowartość jednego naboju miesięcznie poprzez portal patronite.pl/IAS

Zdjęcie:https://www.invaluable.com/…/poortvliet-rien-1932…

Powiązane posty