Kampania wyborcza i myśliwy w czasach post-polityki

Prezydent ogłosił termin wyborów parlamentarnych 2023 r., co oznacza oficjalny początek kampanii wyborczej. Poprzednie kampanie wyborcze uczą nas, że myśliwi z rzadka stają się podmiotem politycznym i obiektem zainteresowania kandydatów, za to w okresie trwania kadencji Sejmu i Senatu polityka niechybnie wywiera (to się nie zmieni) wpływ na łowiectwo i życie myśliwych. Niestety jest to wpływ zazwyczaj negatywny.

Bronimy myśliwych, wspieramy łowiectwo, walczymy z mową nienawiści w Internecie.
Chcesz pomóc? Wpłać i pomóż nam działać dalej!

5 zł lub więcej na:

Patronite.pl | Zrzutka.pl | Przelew lub dowiedz się więcej >>

Dlaczego tak się dzieję? Jest to związane z procesem podejmowania decyzji wyborczych. Myśliwi decydują na kogo oddać swój głos w taki sam sposób, jak czyni to reszta społeczeństwa. W większości oznacza to głosowanie wedle zgodności własnych poglądów z postulatami kandydatów w obszarach uznanych za priorytetowe, przy istnieniu akceptowalnych rozbieżności w mniej istotnych (subiektywnie) obszarach. Mówiąc wprost, głosy w znakomitej większości są oddawane na mniejsze zło. Oznacza to, że także w tegorocznych wyborach wielu myśliwych odda głos na partie i kandydatów wrogich łowiectwu.

Trzeba ten fakt zaakceptować, w przypadku tak szerokiego zakresu oddziaływania na życie obywateli, jak ma to w przypadku polityki, trudno nakłonić kogokolwiek, aby podejmował decyzję tylko na podstawie jednej przesłanki. Prawdopodobnie myśliwy, który uważa Unię Europejską za gwaranta rozwoju Polski i tak nie zagłosuje na antyunijną partię pro-łowiecką, myśliwa uznająca Unię Europejską za okupanta Polski i tak nie zagłosuje na prounijną partię pro-łowiecką i tak dalej w innych obszarach życia społeczno-politycznego. Politycy o tym wiedzą – a w zasadzie to mają to przebadane – i dlatego nie muszą zabiegać o głosy myśliwych na podstawie postulatów dotyczących łowiectwa, ich głosy zdobywają hasłami dotyczącymi innych dziedzin.

Zachowania wyborcze i przepływy elektoratów są na tyle skomplikowaną materią, że nie wystarczy wyodrębnić grupy społecznej, złożyć wobec niej zobowiązania i w ten sposób zyskać poparcie. Gdyby tak to działało, w Polsce rządziłyby na zmianę dwie partie, które teoretycznie reprezentują największe grupy obywateli, Partia Kobiet i Partia Kierowców. W klasycznym ujęciu polityki partie polityczne przedstawiały swój program i starały się do niego przekonać jak największą liczbę wyborców. We współczesnej post-polityce partie polityczne przy pomocy badań opinii publicznej identyfikują nastroje społeczne i pod nie kreują swój przekaz. Jeśli do tej pory nie wyodrębniono myśliwych jako znaczącego podmiotu rynku politycznego, to jest to tylko potwierdzeniem powyższej tezy o niskim priorytecie zagadnień łowieckich w procesie podejmowania decyzji wyborczej, także wśród samych myśliwych.

Czy istnieje zatem jakakolwiek szansa na nadanie większej wagi zagadnieniom łowieckim w polityce? Tak aby politycy zabiegali o głosy myśliwych i – w choćby małym stopniu – zostali związani swoimi obietnicami wobec myśliwych? Tak! Musimy zdać sobie bowiem sprawę, że o ile na ogólnopolskim szczeblu medialnym konkurencja toczy się pomiędzy partiami, to w okręgach wyborczych toczy się w obrębie listy jednej partii. Nie jest tajemnicą, że największym konkurentem do zdobycia sejmowego fotela nie jest kandydat wrogiej partii, tylko partyjny kolega z tej samej listy. Pamiętajmy, że w polskim systemie wielopartyjnym, z listy wyborczej kilkunastu osób nawet zwycięskiej partii, mandaty uzyskują maksymalnie 3-4 osoby, a liczba głosów decydująca o sukcesie lub porażce może wynosić tylko kilkaset głosów.

Te lokalne uwarunkowania stanowią właściwą przestrzeń dla aktywności wyborczej myśliwych. Kolego i koleżanko po strzelbie musisz pozwolić kandydatom z wybranej przez Ciebie partii zabiegać o swój głos! Łatwość komunikacji jaką zapewniają media społecznościowe, w połączeniu z kampanią wyborczą będącą czasem wyjątkowego wyczulenia polityków na sygnały elektoratu, są wystarczającym narzędziem. Dlatego prosimy: odnajdź w mediach społecznościowych (lub znajdź e-mail) wszystkich kandydatów z listy na którą chcesz głosować i napisz do nich, że popierasz ich listę (partię) ale szukasz kandydata przyjaznego łowiectwu i na niego oddasz głos, jeśli Cię do siebie przekona. Przy okazji możesz wypomnieć co Ci się w dotychczasowym postępowaniu polityków danego ugrupowania nie podobało. Jest w czym wybierać:

  • PiS – zmiany Prawa Łowieckiego w 2018r.,
  • KO – koalicja z Partią Zieloni i antymyśliwski hejt Klaudii Jachiry,
  • Trzecia Droga – ideologiczny weganizm Szymona Hołowni i głosowanie W. Kosiniaka-Kamysza przeciwko obywatelskiemu projektowi usuwającemu zakaz udziału dzieci w polowaniach,
  • Lewica – ideologiczny i programowy sprzeciw wobec łowiectwa,
  • Konfederacja – głosowanie przeciwko uchyleniu immunitetu poseł Klaudii Jachiry.