Incydenty z wilkami – analiza Instytutu Analiz Środowiskowych

Wzrost populacji wilków w Polsce powoduje coraz więcej sytuacji zagrażających bezpieczeństwu ludzi zamieszkujących tereny, na których żyją wilki. Tylko w południowo – wschodniej Polsce, gdzie zagęszczenie wilków jest największe, liczba niebezpiecznych incydentów wzrosła z 5 w 2018 roku do 151 w roku 2022, ze szczególnym nasileniem w miesiącach styczeń – marzec. W styczniu 2023 roku takich sytuacji było już 21.

Bronimy myśliwych, wspieramy łowiectwo, walczymy z mową nienawiści w Internecie.
Chcesz pomóc? Wpłać i pomóż nam działać dalej!

5 zł lub więcej na:

Patronite.pl | Zrzutka.pl | Przelew lub dowiedz się więcej >>

Zatem zwiększenie liczby wilków na danym terenie powoduje większą liczbę zdarzeń, w których wilki w jakikolwiek sposób wyrządziły szkodę człowiekowi (np. zabicie psa) bądź zachowywały się w nienaturalny sposób (np. wejście za dnia na teren zabudowany i warczenie przy próbie przegonienia).

Wzrost liczby takich incydentów obrazuje poniższa tabela (za RDOŚ w Rzeszowie):

 IIIIIIIVVVIVIIVIIIIXXXIXIIrazem
2018 1   112    5
2019310112133 2 5242
20203198106254391777
20217144578251211766130
2022138181622101311511159151
202321bdbdbdbdbdbdbdbdbdbdbd 
razem475282353718272921272724 
Tab. 1. Liczba incydentów z wilkami w ciągu ostatnich 5 lat w województwie podkarpackim.

W tym samym okresie doszło do pięciu potwierdzonych ataków wilków na ludzi. W czerwcu 2018 roku trzy osoby zostały pogryzione przez wilka w miejscowości Wetlina w Bieszczadach. Była to jedna osoba dorosła, która została ugryziona 12 czerwca oraz dwoje dzieci w wieku 8 i 10 lat pogryzionych 26 czerwca. Po drugim ataku, za zgodą GDOŚ, wilk został zastrzelony przez myśliwego. Przeprowadzone badania genetyczne wykazały, że był to czysty wilk. Przeprowadzono też badanie w kierunku wścieklizny, po którym okazało się, że wilk nie chorował na tę chorobę. Okazało się, że wcześniej ten wilk był widywany w okolicach wsi, a zdjęcia z tych spotkań opublikowane zostały w mediach społecznościowych. Widać na nich było wilka, który nie bał się ludzi i przebywał w bliskiej odległości od nich.

W sierpniu 2018 roku wilk pogryzł człowieka w Puszczy Noteckiej. Podobno już od marca był widywany w okolicach wsi i dokarmiany. Równolegle zgłaszano w okolicy przypadki ataków na psy. Wilk zaatakował człowieka w miejscu, w którym był przyzwyczajony do karmienia. Po tym incydencie GDOŚ zezwolił na zabicie wilka, który został później zastrzelony przez myśliwego. Badania wykazały, że wilk był zdrowy i w dobrej kondycji. (źródło: NINA Brage: Wolf attacks on humans: an update for 2002–2020)

1 marca 2022 roku w lesie w Zmiennicy na terenie gminy Brzozów w województwie podkarpackim wilki zbliżyły się do pracowników leśnych na odległość kilku metrów. Zachowywały się agresywnie i krążyły wokół ludzi. Mężczyźni, aby je odstraszyć musieli użyć pił. Jeden z pilarzy tak tą sytuację relacjonował:

Pracowaliśmy już dobre 1,5 godziny. Dlatego podchodzące do kolegi wilki były dużym zdziwieniem – relacjonował wtedy naszemu reporterowi pan Rafał, pilarz z 12-letnim stażem. – Wilk zbliżył się do kolegi na około 6 metrów i zaczął warczeć i szczerzyć kły. Gdy obróciłem się w jego kierunku zauważyłem, że drugi wilk stoi za nim w odległości 3 metrów. Kolega podkręcił piłę na najwyższe obroty próbując odstraszyć zwierzęta. Udało się to na tyle, że po chwili dołączyłem do niego z moją piłą. Wilki zachowywały się agresywnie i krążyły obok nas. Zauważyliśmy również trzeciego wilka, który obserwował wszystko z dalszej odległości. Cała sytuacja trwała od 15 do 20 minut. Dopiero po tym czasie, wilki oddaliły się. – Z taką sytuacją spotkałem się pierwszy raz w życiu. Żaden z pilarzy nie ucierpiał.

Kilka dni później odbyły się oględziny miejsca zdarzenia przeprowadzone przez pracowników wydziału spraw terenowych Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Rzeszowie. Stwierdzono wiele świeżych śladów wilków, widziano też dwa osobniki, które spacerowały bez strachu w odległości około 10 m od przebywających na miejscu pracowników RDOŚ. Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska podjął decyzję o odstrzale do trzech osobników niewykazujących strachu. Odstrzelono dwa. (źródło: www.brzozow24.pl)

Do kolejnego ataku doszło również w województwie podkarpackim, 8 maja 2023 roku we wsi Daszówka. Mężczyzna został zaatakowany przez wilka próbując bronić swojego psa. Wilk ugryzł go w rękę tak dotkliwie, że mężczyzna wymagał hospitalizacji (źródło: Atak wilka w Bieszczadach. Pan Jerzy z Daszówki został pogryziony (fakt.pl) ).

5 stycznia 2023 na terenie gminy Fredropol, także w województwie podkarpackim, funkcjonariusze Straży Granicznej znaleźli obgryzione zwłoki człowieka. Okazało się, że to zaginiony 19 grudnia mieszkaniec tej gminy. Zwłoki zostały skremowane zanim zdążono potwierdzić lub wykluczyć zabicie lub zjedzenie przez wilki. Ich stan w momencie znalezienia przedstawia poniższe zdjęcie (źródło: Są oczekiwania, by prokuratura ustaliła, jakie zwierzęta zjadły ciało zaginionego człowieka. Należy ustalić fakty dla dobra ludzi i wilków | Solina Nasze Miasto ).

We wszystkich wymienionych wyżej incydentach stwierdzono próby ukrywania ich przed opinią publiczną.

Fot. 1. Zwłoki zaginionego mieszkańca gminy Fredropol.

Dwa miesiące później ujawniono podobny przypadek w Beskidzie Żywieckim. W dniu 25 marca 2023 r. odnaleziono ciało 63 letniego mężczyzny. Tamtejsza policja poinformowała o tym fakcie 3 dni później. Mężczyzny poszukiwano od jesieni. Odnaleziono jego doszczętnie ogryzione zwłoki w potoku w Żabnicy (źródło: https://zywiecinfo.pl/wydarzenia/zakonczono-poszukiwania-mezczyzny-znaleziono-cialo)

W sprawie pojawiło się wiele niejasności. Opinii publicznej nie poinformowano, że zwłoki były ogryzione. Nikt nie potwierdził pobrania próbek do analizy w celu ustalenia gatunków żerujących na ciele. Przez kolejne pół roku Policja nie udzieliła odpowiedzi na pytania, które pozwoliłyby ocenić czy zgon miał związek z aktywnością wilków. Tymczasem niepokoi fakt dużego pokrewieństwa tych zdarzeń. W poprzedniej sprawie, próbowano opóźnić przekazanie sprawy mediom do publikacji, a następnie kierowano żądania usunięcia materiałów z przestrzeni publicznej.

Fot. 2. Zwłoki zaginionego mieszkańca powiatu żywieckiego
Fot. 2. Zwłoki zaginionego mieszkańca powiatu żywieckiego