Gdzie się podziało rzetelne dziennikarstwo!?

Dziennikarze Onetu są zafascynowani jedną ze swoich czołowych celebrytek – obecnie oskarżoną – Kingą R. Najwidoczniej wszystko co wiąże się z jej udziałem jest dla nich “bombą”. Szczególnie wszystkie jej pseudoekologiczne bajania.

Niestety sąd w Krakowie uznał, że obrażanie myśliwych przez ww. Panią jest w porządku. Sama pozwana postanowiła odtrąbić zwycięstwo (troszkę przedwcześnie, bo wyrok nie jest prawomocny).

Natomiast Onet uznał, że to Instytut Analiz Środowiskowych (IAŚ) wystosował przeciwko niej pozew. IAŚ – jak dotąd – nie wytoczył żadnej sprawy przeciwko oskarżonej Kindze R; więc nie mógł jej ani wygrać, ani przegrać. Nie mniej całym sercem stoimy po stronie skrzywdzonych myśliwych, których żal za niesprawiedliwe słowa byłej gwiazdki telewizyjnej w pełni rozumiemy.

Mogłoby się wydawać, że poczytny portal nie powinien sobie dopisywać własnych scenariuszy do faktów, ale jaka obrończyni natury, taki i portal o niej piszący. Wspomnimy tylko, bo i Onet o tym wspomniał, że oskarżona Pani Kinga R.: “…skupiła się na swoim kosmetycznym biznesie, a także na podróżowaniu. Wraz ze swoim partnerem Markiem K. odwiedzają najdalsze zakątki świata…”. I jak to jest z tymi wyjazdami?

Pomyślicie: wyprawy piesze, jak najmniejsza emisja CO2 i minimalny zostawiony po sobie ślad węglowy (tego wszak oczekują od nas pseudoekolodzy). No niestety! Obrończyni środowiska naturalnego lata sobie w najlepsze samolotami. No jakoś trzeba dotrzeć na Hawaje. Ale jak to? Pieszo po wyspach? Nie, nie, nie! Oskarżona Pani Kinga R. wynajmowała sobie helikoptery! Jak sama stwierdziła: “Wydaliśmy na Hawajach majątek na helikoptery, ale warto spełniać marzenia, a te przeżycia warte są każdego centa! W szczególności na Kauai, wyspie, gdzie szukamy domu.”

Więc pamiętaj szara Polko i Polaku! Szanować naturę macie Wy i to tak, żeby oskarżona Pani Kinga R. była zadowolona! Ona wypali za Was setki litrów paliw, a Wy mięsa nie jedzcie! Rozsądna gospodarka rolna i łowiecka? A po co to komu, jeśli można kpić, szydzić i wprowadzać w błąd maluczkich, takich jak my.